Prowadząc zajęcia z prawa pracy dla pracowników działów kadr staram się zawsze zwracać ich uwagę na konieczność precyzyjnego określenia warunków umów. W gąszczu przepisów, interpretacji i rozbieżnych orzeczeń nie jest to proste. Niemniej jednak jeszcze trudniej jest uniknąć negatywnych konsekwencji źle skonstruowanej umowy. W praktyce często zdarza mi się spotykać z pytaniem „czy da się jeszcze coś z tym zrobić”, kiedy sprawa jest już na etapie postępowania sądowego.
Jedną z takich sytuacji, w których nieco fatygi na etapie tworzenia kontraktu pozwoliłoby uniknąć problemu, jest kwestia „klauzul konkurencyjnych” po ustaniu stosunku pracy. Umowa o zakacie konkurencji ma wprawdzie na celu ochronę interesów pracodawcy, nie można jednak zapominać, iż pozostaje ona umową ze sfery prawa pracy. Co za tym idzie, jej interpretacja musi być dokonywana zgodnie z duchem prawa pracy. W niniejszej publikacji pragnę zwrócić uwagę na konsekwencje prawne, jakie powstają na tle rozwiązania umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy.
Jedną z takich sytuacji, w których nieco fatygi na etapie tworzenia kontraktu pozwoliłoby uniknąć problemu, jest kwestia „klauzul konkurencyjnych” po ustaniu stosunku pracy. Umowa o zakacie konkurencji ma wprawdzie na celu ochronę interesów pracodawcy, nie można jednak zapominać, iż pozostaje ona umową ze sfery prawa pracy. Co za tym idzie, jej interpretacja musi być dokonywana zgodnie z duchem prawa pracy. W niniejszej publikacji pragnę zwrócić uwagę na konsekwencje prawne, jakie powstają na tle rozwiązania umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy.
